sobota, 23 listopada 2013

Rozdział XXIII

Po chwili Jus zaczął śpiewać piosenke One Less Lonely Girl .
Czekałam i patrzyłam z zaciekawieniem aż na scene wejdzie ta szczęściara. Zamórowało mnie tancerze podeszli do mnie i wprowadzili na scene . Nie mogłam w to uwierzyć Justin złapał mnie za ręke i podeszliśmy do krzesła na którym usiadłam , on dalej śpiewał . Ciągle mnie przytulał i głaskał ręke po policzku przy tym pięknie się uśmiechał . W pewnym momencie Justin przestał śpiewać złapał mnie za ręke i powiedział ;
  • Kocham Cię .
  • Zostaniesz moją One Less Lonely Girl.?
    Wszyscy fani zaczęli piszczeć.
  • Uśmiechnęłam się i powiedziałam. ;
  • Taaak
    On bardzo mocno mnie przytulił i pocałował w policzek . Następnie znowu zaczeli grać piosenke a on śpiewać . Nłożył mi jeszcze wianek na głowe . Piosenka dobiegła końca a my złapaliśmy się za ręce i zbiegliśmy ze sceny . Justin zaczął mnie przytulać . Gdy '' oderwaliśmy'' się od siebie on znowu poszedł na scene i zaczął kontynuować koncert. Boże byłam taka szczęśliwa. Oh to jest jak jakiś piękny sen . Nie mogłam przestać się uśmiechać . Dalej patrzyłam jak mój chłopak tańczy i śpiewa.
    ***
    Konceert pomału dobiegł końca Jus pożegnał się z fanami i zszedł ze sceny .Podszedł do mnie i powiedział
  • Jak tam kochanie. ?
  • W porządku.
  • Jedziemy do hotelu i obejrzymy jakiś film .
  • Okej. A jutro o której wyjeżdżamy.?
  • Ooo 11;00
  • Yhym – odpowiedziałam i razem z Justinem wyszliśmy z areny w której dzisija odbył się koncer. Następnie wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy. Po 20 minutach jazdy dojechaliśmy na miejsce . Wysiedliśmy z samochodu i poszliśmy do hotelu trzymając się za ręce . Gdy doszliśmy do ''mojego pokoju'' zatrzymałam się przy dzwiach i powiedziałam
  • Justin ja ide się wykompać . Potem przyjde do ciebie i zaczniemy oglądać film.
  • Okej .
    Weszłam do pokoju i od razu poszłam wziąć prysznic . Po 15 minutowej kąpieli ubrałam się ;

______________________
Hej .♥     Przepraszam was że rozdział  jest taki krótki 
ale naprawde nie mam czasu zeby napisać coś dłuższego ;/.  DZIEKUJE ZA PONAD 3000 WYŚWIELTEŃ . KOCHAM WAS.♥♥♥  I obecuje że niedługo pojawi sie dłuższy rozdział .                 
 
   




poniedziałek, 11 listopada 2013

Rozdział XXII .

Wstałam z łóżka i przeciągnełam się parę razy . Poszłam do toalety i przemyłam twarz wodą . Potem poszłam do ''salonu'' Justin siedział na kanapie i robił coś na swoim laptopie. Gdy mnie zobaczył od razu się uśmiechnął i poklepał miejsce obok siebie abym koło niego usiadła.
  • Wyspałaś się. - zapytał mnie jb.
  • Nooo .
  • Justin …
  • Hym..
  • O której masz dzisiaj koncert. ?
  • 19;00 a co.?
  • No bo umówiłam się z moją koleżanką z szkoły która parę lat temu wyjechała do Londynu.
  • Na którą godzine. ?
  • Na 16 ;00
  • Ale zdążysz na koncert.
  • Nie wiem postaram się.
  • Musisz zdążyć.
  • Dlaczego.?
  • Em... ymm...noo … proszę.
  • Nic nie obiecuje ale się postaram .
  • No dobra ale proszę proszęęęęę .
  • Nooo Okej . - powiedziałam i razem z Jusem wyszliśmy z autobusu bo dojechaliśmy już na miejsce . Potem poszliśmy do swoich hotelowych apartamentów.

Justin .

Leżałem w pokoju na łóżku i myślałem ; Kurde jak ona nie przykdzie na czas to się załamie no akurat dzisiaj gdzie mam jej powiedziec jak bardzo ją kocham i ma zostać OLLG. Zarbiąbiście. Nie no musi zdążyć na koncert . -

Sandra.


Nie rozumiałam dlaczego Justinowi tak zleżało abym była dzisiaj na koncercie. ? Już od paru miesięcy planowałam ze spotkam się z Miley to była moja bardzo dobra koleżanka jeszcze z czasów podstawówki .Dochodziła godzina 15 więc zaczełam się szykować na dzisiejsze spotkanie . Poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic . Następnie lekko pokręciłam moje włosy . Poźniej zajęłam się robieniem makijażu gdy skończyłam poszłam szukać ubrań . Wybrałam ten zestaw 

 Spakowałam telefon i inne rzeczy do mojej torebki i wyszłam z mojego hotelowego pokoju . Zjechałam winda na parter i wyszłam z budynku . Razem z Miley umuwiłyśmy się ze spotkamy się przy kawiarni która znajdowała się za rogiem hotelu. Gdy mnie zobaczyła od razu do mnie podbiegła i mnie przyluliła
  • Aaaaaa o matko . - powiedziała przytulając mnie.
  • Jezu Miley ile ja cie nie widziałam .
  • Tęskniłam
  • Ja też. - odpowiedziałam i ''oderwałyśmy się''z naszego uścisku . Teraz mogłam zobaczyć jak wygląda bo wcześniej gdy biegła dużo nie zobaczyłam . Patrzcie jaka ona jest śliczna ;

    • Jezu Miley jaka ty jesteś śliczna jak się zmieniłaś.
    • Ty też , choć idziemy do mnie spokojnie porozmawiamy .
      Potem wsiadłyśmy do taksówki i pojechałysmy do mieszkania w ktorym mieszkała moja koleżanka . Miała ładne przylune mieszkanie . Siedziałyśmy na kanapie w salonie pijąc gorącą czekolade jak za czasów kiedy byłysmy małe . Wspomnałyśmy stare dobre czasy , mając przy tym wiele radości i smiechu . W pewnym momencie Miley zapytała.
    • To z kim przyjechałaś do Londynu. ?
    • Z przyjacielem .
    • Jak się nazywa. ?
    • Justin .
    • Jesteś z nim .?
    • Niee.
    • A chciałabyś .?
    • Ymm. TAK.
    • Rozumiem.
    • Nom , Która godzina, ?
    • 18 ;45 .
    • Serioo o boże ale się zasiedziałam Miley muszę już leciec.
    • Okej . No to pa trzymaj się kochanine i wpadaj do mnie jak tylko będziesz mogła.
    • Jasne ty do mnie też. - powiedziałam i przyluliłam się z moją koleżanką na pożegnanie . Następnie wyszłam z mieszkania szybko zbiegłam po schodach . Potem zamówiłam taksówke . Jechałam taxi była już 19;00 wiedziałam ze nie zdąże dojechać na czas. Jezu nie moge zawieść Justina. Usłyszałam ze dzwoni mi telefon był to Alfredo .
    • Halo
    • Sandra
    • Tak.
    • Gdzie jesteś.
    • Jade już .
    • Za ile będziesz.?
    • 20 minut.
    • Okej ale pospiesz się.
    • Noo dobra.
    • To na razie
    • paa
    • aaaa czekaj jak będziesz pod areną to zadzwonin do mnie
    • okej pa .
      Nadal nie rozumiem o co chodzi .?
      Pośpieszałam kierowce taxi aby jechał szybciej zostało mi jeszcze troche drogi do areny . Boje się ze nie zdąże. Jechaliśmy i jechaliśmy MATKO czy ten facet na serio nie może jechać szybciej -myślałam . O w końcu widać arene nareszcie . Wybrałam numer do Alfreda . Po dwóch sygnałach odebrał .
    • Alfredo jestem już po areną.
    • Okej , czekaj na mnie przy tylnym wejściu .
      Kierowca zaparkował zapłaciłam mu nawet nie czekałam na reszte. Następnie szybko pobiegłam do tylnego wejścia areny Alfredo już na mnie czekał .
    • Dobrze że jesteś chodz.
    • O co chodzi dlaczego tak Justinowi zależy abym była dzisiaj na koncercie.?
    • Zaraz się wszystkiego dowiesz.
    • Noo prosze powiesz mi .
    • Niee
    • Proszę .
    • Chodz – powiedział Alfredo i razem z nim poszłam na ''nasze'' miejsce za sceną. Justin spojrzał w moją strone i się uśmiechnął . Po chwili Jus zaczął śpiewać piosenke One Less Lonely Girl .

sobota, 26 października 2013

Rozdział XXI.

Gdy wróciliśmy do hotelu , pożegnaliśmy się i od razu poszliśmy do swoich pokoi. Byłam zmęczona więc od razu poszłam wziąć prysznic. Następnie wysuszyłam moje włosy i je wyprostowałam. Potem położyłam się do łóżka , wzięłam z szafki nocnej telefon i ustawiłam budzik jutro na 7;00 , ponieważ jutro wyjeżdżamy o 10;00 więc bendę miała jeszcze trochę czasu aby się spakować . Odłożyłam telefon i zasnęłam

***
Rano

Obudził mnie budzik punktualnie o 7;00. Wstałam , poszperałam trochę w moich walizkach bo nie wiedziałam w co się mam ubrać . Po pewnym czasie wybrałam ten zestaw .


Następnie poszłam się uczesać , zrobiłam sobie niechlujnego koczka na czubku głowy. Teraz przyszedł czas na makijaż wycisnęłam z tubki na rekę trochę pudru i posmarowałam nim moją twarz , następnie wzięłam moja maskarę i pomalowałam nią moje rzęsy . Musnęłam moje usta błyszczykiem i popryskałam się moimi ulubionymi perfumami . Wyszłam z łazienki i zaczęłam się pomału pakować . Gdy skończyłam spojrzałam na zegarek w moi telefonie dochodziła prawie 9;00. Odłożyłam telefon na komodę i dalej powróciłam do pakowania moich rzeczy . W pewnym momencie usłyszałam ze dostałam sms . Od razu przerwałam pakowanie i podeszłam do komody na której leżał mój telefon , przejechałam palcem po ekranie w celu odblokowania go a następnie odczytałam wiadomość
Od Justin . ;*
Hej.;* Co robisz.?
Do Justin. ;*
Hej;* Pakuje się a ty.? :D
Od Justin.;*
Też .;p Jestem głodny idziemy coś zjeść .?
Do Justin .;*
Okej. :)
Po paru minutach usłyszałam pukanie do drzwi , podeszłam do nich i je otworzyłam , przywitałam się z Bieberem całusem .
  • To co idziemy- zapytał Justin .
  • Taaak – odpowiedziałam i zamknęłam drzwi . Poszliśmy z Justinem do restauracji która znajdowała się na dolnym piętrze hotelu. Zajeliśmy miejsce .
  • Co zamawiasz.? -zapytał jb
  • ymm.. naleśniki .
  • Ja też .
    Po chwili podszedł do nas kelner złozyliśmy zamówienie po 15 minutach nasze śniadanie było już na naszym stoliku . Mmm naleśniki pycha .Gdy zjedliśmy od razu poszliśmy do naszych pokoi , wzięliśmy walizki i zjechaliśmy windą na parking i wsiedliśmy do autobusu i odjechaliśmy . Ja od razu poszłam spać .

* Justin *
Nie widziałem nigdzie Sandry więc poszedłem zobaczyć co robi . Spała. To nawet dobrze bo nie wiecie co planowałem . A więc gdy tylko dowiedziałem się że zgodziła się ze mną jechać w trase od razu zaczełęm działać. A przechodząc do sedna sprawy właśnie na koncercie w Londynie Sandra ma zostać OLLG i gdy będę śpiewał dla niej piosenke powiem jej jak bardzo ją kocham i czy będziemy razem . Niby wszystko jest już ustalone ale ide jeszcze pogadać z Alfredem .
  • Alfredo.
  • Co tam Justin .?
  • Wszystko na pewno ustalone co do dzisiejszego koncertu .
  • Chodzi ci o one less lonely girl.
  • Tak .
  • Spokojnie wszystko załatwiłem .
  • Dzieki .
  • Nie ma za co ,
  • Jest .
  • Cały bieber team wie ile ta dziewczyna dla ciebie znaczy spokojnie ..


Obudziłam się i usłyszałam kawałek rozmowy Alfreda z Justinem słyszałam tylko coś o OLLG ale dokładnie nie wiem o co chodziło bo rozmawiali szeptem .

_____________________
TT ; 
@sandra1215573
 

sobota, 19 października 2013

Rozdział XX

Koncert się zaczął. Nie mogłam się napatrzeć na Justina tak uśmiechniętego i zadowolonego z tego co robi . Wszystkie piosenki i układy taneczne były perfekcyjne. Gdy tylko schodził ze sceny aby się przebrać podchodził do mnie i pytał się mnie jak mi się podoba . Odpowiadałam ze to najlepszy koncert na jakim była. W pewnym momencie Alfredo szturchnął mnie i powiedział ze teraz będzie czas na OLLG. To chyba najlepsza część koncertu na jaką czekałam . Piosenka się zaczęła Justin zaśpiewał parę wersów piosenki i tancerze wprowadzili dziewczynę która została OLLG , gdy tylko zbliżyła się do Justina zaczęła płakać . Usiadła na tronie a Bieber zaczął ją przytulać i oczywiście śpiewać dla niej , potem nałożył jej wianek na głowę i dalej zaczął wykonywać poprzednie czynności. Gdy piosenka się skończyła złapał ją za rękę i pobiegł z nią za scenę. Potem znów wrócił na scenę i zaczął śpiewać . Koncert dobiegł końca , Jus pożegnał się z fanami i podziękował im za wszystko . Zeszedł z sceny i od ranu podbiegł do mnie .
  • To co jedziemy do hotelu , przebierzemy się i idziemy na spacer.
  • Tak jest . -odpowiedziałam i poszłam razem z Justinem do samochodu . Następnie pojechaliśmy do hotelu. Rozeszliśmy się do swoich pokoi

     Gdy weszłam do mojego apartamenty od razu poszłam się przebrać . Ubrałam to ; 
    Potem poprawiłam mój makijaż , i popryskałam się perfumami.

      Spakowałam do mojej torebki telefon , portfel i inne rzeczy . Zarzuciłam torebkę na ramie i wyszłam z pokoju . Szłam w stronę pokoju Biebera , gdy dochodziłam do drzwi Justin wyszedł z pokoju.
    • Oooo miałem po ciebie iść.
    • A ja po ciebie.
    • To co idziemy .?
    • Yhym.
      Wyszliśmy z Justinem z hotelu tylnym wyjście . Poszliśmy wzdłuż chodnika . Paryż nocą wygląda nieziemsko wszystko pięknie oświetlone. Ahh … Dokładnie nie wiedziałam gdzie idziemy więc postanowiłam zapytać się Biebsa ;
    • Justin gdzie idziemy .?
    • Pod wieżę Eiffla .
    • Aham.
    • Podoba ci się tu.?
    • Tak . A tobie .?
              Też .
Dalej szliśmy w ciszy podziwiając piękne widoki miasta . Gdy doszliśmy do wieży razem z Justinem wyciągnęliśmy nasze telefony i zaczęliśmy robić zdjęcia wieży ;
    Potem usiedliśmy z Justinem na ławce niedaleko wieży Eiffla . I zaczęliśmy rozmawiać .
  • Sandra..
  • Hymm .?
  • Dziekuję .
  • Za co .?
  • Za to że jesteś ….I moge powiedzieć ci wszystko .
  • Oooo nie ma za co ja też tobie dziękuję.
  • Ty mi,? Za co.
  • Za to samo . - gdy to powiedziałam Justin przytulił mnie o matko wtedy poczułam szarańcze , motyle w brzuchu nie wiem co to było. To było takie.... oh nawet nie wiem jak to opisać. Justin po tych wszystkich chwilach spędzonych ze mną stał się bardzo ważną osobą w moim życiu .Jezu nie zapomnę tych słów do końca życia '' Dziekuję - za co . - za to że jesteś . ...'' . Potem siedzieliśmy w ciszy widziałam że Jus chciał coś jeszcze powiedzieć ale się wstrzymywał. Moja ciekawość zżerała mnie , chciałam wiedzieć co chciał powiedzieć ale głupio mi było zapytać. Więc odpuściłam . Oparłam głowę na ramieniu mojego przyjaciela widziałam jak Justin się uśmiechnął jaki on ma uśmiech omomo .*_*więc zrobiłam to samo .
  • Masz śliczny uśmiech – powiedział Bieber,
  • Dziekuję .
  • Idziemy dalej .? - zadał pytanie Biebs
  • Tak .
    Później jeszcze Justin pokazał mi Łuk triumfalny .

      Potem poszliśmy jeszcze do miasta , zaczęło robić się zimno więc postanowiliśmy ze będziemy już wracać do hotelu . 
 ___________________________
Hejka . ;*
Jest rozdział XX
myślę że może być. ;)
Dziękuje za komentarze i  za ponad
2400 wyświetleń.
Kocham was. ♥
To do następnego .
Paaa. ;*                
                                           
    CZYTASZ=KOMENTUJESZ. !!!!

niedziela, 13 października 2013

Rozdział XIX.

Tak – odpowiedziałam .

Justin wziął moje walizki , i zaniósł do bagaznika ja tak samo. Następnie wsiedliśmy do samochodu . Jechaliśmy około 20 minut na lotnistko . Gdy wysiedliśmy kierowca wyciągnął nasze walizki i zaniósł do prywatnego samolotu Biebera . Gdy wsiedliśmy do samolotu Justin przedstawił mnie Bieber Team'owi. . Potem z Justinem poszliśmy oglądać film na laptopie mojego przyjaciela. Zrobiłam się bardzo senna i nawet nie wiem kiedy zasnęłam .

Przebudziłam się po 2 godzinach. Wstałam i przeciągnęłam się parę razy . Następnie poszłam szukać Jusa , w końcu go znalazłam siedział w fotelu i robił coś na swoim Iphonie ;    


Gdy mnie zobaczył uśmiechnął się i powiedział ;
  • Wyspałaś się spiąca królewno.
  • Nom  – odpowiedziałam .
  • Co robisz.? - zadała, pytanie Justinowi
  • Odpisuje beliebers.
  • Aham .
  • To co robimy.? - powiedział Biebs .
  • Nie wiem , za ile będziemy?
  • Godzina.
  • Aaa to nie najgorzej.
  • Pójdziemy wieczorem na spacer. ?
  • Yhym .

    I tak rozmawialiśmy z Justinem praktycznie o wszystkim i niczym . Ta godzina jakoś szybko nam zleciała. Teraz siedzę w swoim hotelowym pokoju , zaraz mam iść z Jusem na próbe . Siedziałam na łożku i pisałam z dziewczynami na facebooku , u nich wszystko dobrze świetnie się bawią . W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi . Wyłaczyła laptopa i poszłam otworzyć , w dzwiach stał Bieber .
  • Gotowa na próbę.
  • Tak .
    Potem wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do areny w której miał dziś wieczorem wystepować Justin . Próba się zaczełam . Bieber świetnie tańczy ;

     


    Byłam pod wrazeniem . Cała próba wyszła bardzo dobrze . Potem pojechaliśmy wszyscy do hotelu , do koncertu zostało jeszcze parę godzin . Postanowiliśmy z Jusem ze pójdziemy na basen . Świetnie się tam bawiliśmy . Po prawie 2 godzinach spędzonych w basenie poszliśmy się szykować do koncertu. Gdy weszłam do mojego hotelowego apartamentu od razu poszłam wziąść prysznic , po kąpieli wysuszyłam włosy i wyprostowałam je. Zrobiłam jeszcze makijaż . I poszłam się ubrać ;
    Potem spakowałam do mojej torebki telefon , portfel itd. Na koniec musnęłam moje usta malinowy błyszczykiem i wyszłam z pokoju. Poszłam pod pokój Jusa zapukałam , po chwili otworzył mi mój przyjaciel , zmierzył mnie wzrokiem i powiedział ;

    • Ładnie wyglądasz , przez ciebie nie będę mógł się skupić na koncercie.-powiedział i zabawnie poruszył swoimi brwiami
    • Debil .- odpowiedziałam .
    • Chodź  idziemy już , bo się spóźnimy.
    • Ok. - odpowiedziałam i razem z Justinem wyszliśmy z hotelu i wsiedliśmy do samochodu . Pojechaliśmy pod arene i weszliśmy do niej tylnym wejściem . Już było słychać piski i krzyki fanów. Jus poszedł do garderoby a ja razem z Alfredem poszliśmy za scenę.

       ___________________
      CZYTASZ=KOMENTUJESZ. !!!!

     

niedziela, 6 października 2013

Rozdział XVIII.

Następnie wsiedliśmy do samochodu Justina i pojechaliśmy do niego. Potem zamówiliśmy pizze i zaczeliśmy sprawdzac różne strony internetowe na laptopie Jusa. Czas minął mi w mgnieniu oka . Musiałam już iść. Ale nie Pan Bieber jak zawsze się uparł ze mnie odwiezie. -,- .
***
Dojeżdżaliśmy już do mojego domu. Jus zaparkował przed bramą.
  • No to jutro do Paryża.? - powiedział Justin
  • Tak.
  • Ciesze się . I nie wierze ze jedziesz ze mną.
  • Too uwierz bo jadę.
  • Nie moge się doczekać.
  • Ja też . Dobra będę już szła . Dzięki za podwózkę.
  • No nie ma za co. To jutro przyjade po ciebie na tą godzine co się umawialiśmy .
  • Okej . To pa – powiedziałam i dałam Jusowi buziaka w policzek na pożegnanie , wzięłam jeszcze torby z zakupami i wyszła z samochodu.

Weszłam do mojego mieszkania , i od razu poszłam na góre do sypialni .Rozpakowałam moje zakupy i poukładałam je na łożko , potem wyjęłam moje walizki i zaczęłam się pakować . Następnie gdy skończyłam poszłam się wykompać. Gdy wyszłam z toalety położyłam się do łóżka , wzięłam mój telefon i zaczęłam sprawadzać facebooka , twittera , instagramy i inne strony.
Nagle dostałam sms'a. ;
Od Justin . ;*
Dobranoc. ;*
Do Justin . ;*
Dobranoc. ;* :))

OOO to był słodki sms .Nawet fajnie ze jade z Justinem w trase. Fajnie.? Sandra to za mało powiedziane. Ohh jak się ciesze. Dobra skończ już i idz spać – pomyślałam i zasnęłam.
***
Rano.


Obudziłam się o 6;00 . Wiem wcześnie jak na mnie ale nie mogłam spać. Byłam
podekscytowana. Wstałam z łóżka i przeciągnęłam się parę razy . Potem zaścieliłam staranie moje łóżko i otworzyłam oko , aby się przewietrzyło. Od razu do mojego pokoju wleciało świeże i cieplutkie powietrze. Co do pogody to wyglądało na to że dzień będzie pogodny. Potem poszłam się wykompać , nalałam do wanny wody i wlałam do niej płynu czekoladowego . Po godzinnej kompieli wyszłam z wanny , owinęłam się ręcznikiem i zaczęłam suszyć moje włosy. Gdy skończyłam , staranie je wyprostowałam , potem zrobiłam makijaż i poszłam się ubrać. Wybrałam ten zestaw ;  
Zeszłam na dół , zrobiłam sobie śniadanie . Gdy zjadłam włozyłma naczynia do zmywarki . Spojrzałam na zegarek była 9'00 . Justin miał po mnie przyjechać na 10;00 . więc została mi jeszcze godzinka. Poszłam na góre i zniosłam moje walizki do przedpokoju. Następnie poszłam do salonu i włączyłam tv. ''Oglądałam'' jakiś serial . Dochodziłam już 10;00 więc wyłączyłam tv i poszłam do przedpokoju , ubrałam buty i popryskałam się perfumami , pomalowałam jeszcze usta błyszczykiem i rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi . Otworzyłam w drzwiach stał Justin.

  • Hej , Gotowa.? - powiedział i dał mi buziak w policzek .
  • Tak.


     CZYTASZ=KOMENTUJESZ. !!!!


sobota, 28 września 2013

Rozdział XVII

Obudził mnie dźwięk mojego budzika . Ugh  pora wstawać – pomyślałam i wstałam z łóżka. Następnie poszłam się wykąpać . Potem wysuszyłam moje włosy i staranie pokręciłam je lokówką efekt był cudowny.*_*.
Potem zajęłam się makijażem .Gdy skończyłam postanowiłam się ubrać . Podeszłam do mojej szafy i kompletnie nie wiedziałam co mam na siebie założyć. Dzisiaj zakończenie roku szkolnego więc muszę jakoś ładnie wyglądać. Po 20 minutach wybierania ciuchów nareszcie wybrałam odpowiedni zestaw ;
Szybko przebrałam się. Następnie podeszłam do mojej toaletki i popryskałam się moimi ulubionymi perfumami. Przejrzałam się jeszcze raz w lustrze . Zeszłam na dół i spojrzałam na zegarek była 9;40 więc pomyślałam ze powinnam już pomału wychodzić. Po 10 minutach drogi weszłam do budynku . Od razu podbiegły do mnie moje przyjaciółki. Przywitałyśmy się i rozmawiałyśmy. Dziewczyny powiedziały mi ze już wszystko wiedzą ze jadę z Justinem w trasę. Skąd wiedziały oczywiście ze od swoich chłopaków czyli najlepszych kumpli Biebera . Potem wszystkie udałyśmy się do swoich klas i spotkałyśmy się na apelu z okazji zakończenia . Boże jakie nudy ciągle siedzieliśmy na krzesełkach i ''słuchaliśmy '' co gada dyrektor. Gdy już każdy dostał swoje świadectwo szkolne , dyrektor kazał całej szkole aby udała się ostatni raz do swoich klas . W klasie pani wychowawczyni życzyła nam miłych i udanych wakacji itd. . Gdy skończyła wszyscy się pożegnaliśmy i wyszliśmy z szkoły. Weszłam do domu i od razu poszłam się przebrać ;
Spojrzałam na zegarek była 12;20. Za 10 min miał przyjechać
 po mnie Biebs ponieważ mieliśmy jechać razem na zakupy. Nalałam sobie szklankę wody i ją wypiłam . Rozległo się pukanie do drzwi poszłam otworzyć . W drzwiach stał Jus. Wyglądał tak ;



Cześć . Gotowa.? - powiedział.

    • Hej . Tak. Możemy już iść. - odpowiedziałam i wyszłam z domu razem z Justinem . Zamknęłam dom na klucz i poszłam za Jusem do jego auta. Jadąc rozmawialśmy . Justin zadawał mi pytania dotyczące dzisiejszego dnia . Gdy dojechaliśmy na miejsce od razu ruszyłam do różnych sklepów z ubraniami .
                                                             ***
      Po 2 godzinnych zakupach chciałam iść do jeszcze jednego ostatniego sklepu , ale Bieber próbował mnie zatrzymać ;
    • No weś masz już tyle tych ciuchów , chodz idziemy coś zjesć albo pojedziemy do mnie i zamówimy pizze .
    • Jus ale tylko pojdziemy do tego sklepu i jedziemy …
    • No ale na pewno nic  już ciekawgo nie znajdziesz Chodz.!
    • No może masz racje.
    • Mam . Idziemy.?

      _______________________

       CZYTASZ = KOMENTUJESZ  .!