sobota, 26 października 2013

Rozdział XXI.

Gdy wróciliśmy do hotelu , pożegnaliśmy się i od razu poszliśmy do swoich pokoi. Byłam zmęczona więc od razu poszłam wziąć prysznic. Następnie wysuszyłam moje włosy i je wyprostowałam. Potem położyłam się do łóżka , wzięłam z szafki nocnej telefon i ustawiłam budzik jutro na 7;00 , ponieważ jutro wyjeżdżamy o 10;00 więc bendę miała jeszcze trochę czasu aby się spakować . Odłożyłam telefon i zasnęłam

***
Rano

Obudził mnie budzik punktualnie o 7;00. Wstałam , poszperałam trochę w moich walizkach bo nie wiedziałam w co się mam ubrać . Po pewnym czasie wybrałam ten zestaw .


Następnie poszłam się uczesać , zrobiłam sobie niechlujnego koczka na czubku głowy. Teraz przyszedł czas na makijaż wycisnęłam z tubki na rekę trochę pudru i posmarowałam nim moją twarz , następnie wzięłam moja maskarę i pomalowałam nią moje rzęsy . Musnęłam moje usta błyszczykiem i popryskałam się moimi ulubionymi perfumami . Wyszłam z łazienki i zaczęłam się pomału pakować . Gdy skończyłam spojrzałam na zegarek w moi telefonie dochodziła prawie 9;00. Odłożyłam telefon na komodę i dalej powróciłam do pakowania moich rzeczy . W pewnym momencie usłyszałam ze dostałam sms . Od razu przerwałam pakowanie i podeszłam do komody na której leżał mój telefon , przejechałam palcem po ekranie w celu odblokowania go a następnie odczytałam wiadomość
Od Justin . ;*
Hej.;* Co robisz.?
Do Justin. ;*
Hej;* Pakuje się a ty.? :D
Od Justin.;*
Też .;p Jestem głodny idziemy coś zjeść .?
Do Justin .;*
Okej. :)
Po paru minutach usłyszałam pukanie do drzwi , podeszłam do nich i je otworzyłam , przywitałam się z Bieberem całusem .
  • To co idziemy- zapytał Justin .
  • Taaak – odpowiedziałam i zamknęłam drzwi . Poszliśmy z Justinem do restauracji która znajdowała się na dolnym piętrze hotelu. Zajeliśmy miejsce .
  • Co zamawiasz.? -zapytał jb
  • ymm.. naleśniki .
  • Ja też .
    Po chwili podszedł do nas kelner złozyliśmy zamówienie po 15 minutach nasze śniadanie było już na naszym stoliku . Mmm naleśniki pycha .Gdy zjedliśmy od razu poszliśmy do naszych pokoi , wzięliśmy walizki i zjechaliśmy windą na parking i wsiedliśmy do autobusu i odjechaliśmy . Ja od razu poszłam spać .

* Justin *
Nie widziałem nigdzie Sandry więc poszedłem zobaczyć co robi . Spała. To nawet dobrze bo nie wiecie co planowałem . A więc gdy tylko dowiedziałem się że zgodziła się ze mną jechać w trase od razu zaczełęm działać. A przechodząc do sedna sprawy właśnie na koncercie w Londynie Sandra ma zostać OLLG i gdy będę śpiewał dla niej piosenke powiem jej jak bardzo ją kocham i czy będziemy razem . Niby wszystko jest już ustalone ale ide jeszcze pogadać z Alfredem .
  • Alfredo.
  • Co tam Justin .?
  • Wszystko na pewno ustalone co do dzisiejszego koncertu .
  • Chodzi ci o one less lonely girl.
  • Tak .
  • Spokojnie wszystko załatwiłem .
  • Dzieki .
  • Nie ma za co ,
  • Jest .
  • Cały bieber team wie ile ta dziewczyna dla ciebie znaczy spokojnie ..


Obudziłam się i usłyszałam kawałek rozmowy Alfreda z Justinem słyszałam tylko coś o OLLG ale dokładnie nie wiem o co chodziło bo rozmawiali szeptem .

_____________________
TT ; 
@sandra1215573
 

sobota, 19 października 2013

Rozdział XX

Koncert się zaczął. Nie mogłam się napatrzeć na Justina tak uśmiechniętego i zadowolonego z tego co robi . Wszystkie piosenki i układy taneczne były perfekcyjne. Gdy tylko schodził ze sceny aby się przebrać podchodził do mnie i pytał się mnie jak mi się podoba . Odpowiadałam ze to najlepszy koncert na jakim była. W pewnym momencie Alfredo szturchnął mnie i powiedział ze teraz będzie czas na OLLG. To chyba najlepsza część koncertu na jaką czekałam . Piosenka się zaczęła Justin zaśpiewał parę wersów piosenki i tancerze wprowadzili dziewczynę która została OLLG , gdy tylko zbliżyła się do Justina zaczęła płakać . Usiadła na tronie a Bieber zaczął ją przytulać i oczywiście śpiewać dla niej , potem nałożył jej wianek na głowę i dalej zaczął wykonywać poprzednie czynności. Gdy piosenka się skończyła złapał ją za rękę i pobiegł z nią za scenę. Potem znów wrócił na scenę i zaczął śpiewać . Koncert dobiegł końca , Jus pożegnał się z fanami i podziękował im za wszystko . Zeszedł z sceny i od ranu podbiegł do mnie .
  • To co jedziemy do hotelu , przebierzemy się i idziemy na spacer.
  • Tak jest . -odpowiedziałam i poszłam razem z Justinem do samochodu . Następnie pojechaliśmy do hotelu. Rozeszliśmy się do swoich pokoi

     Gdy weszłam do mojego apartamenty od razu poszłam się przebrać . Ubrałam to ; 
    Potem poprawiłam mój makijaż , i popryskałam się perfumami.

      Spakowałam do mojej torebki telefon , portfel i inne rzeczy . Zarzuciłam torebkę na ramie i wyszłam z pokoju . Szłam w stronę pokoju Biebera , gdy dochodziłam do drzwi Justin wyszedł z pokoju.
    • Oooo miałem po ciebie iść.
    • A ja po ciebie.
    • To co idziemy .?
    • Yhym.
      Wyszliśmy z Justinem z hotelu tylnym wyjście . Poszliśmy wzdłuż chodnika . Paryż nocą wygląda nieziemsko wszystko pięknie oświetlone. Ahh … Dokładnie nie wiedziałam gdzie idziemy więc postanowiłam zapytać się Biebsa ;
    • Justin gdzie idziemy .?
    • Pod wieżę Eiffla .
    • Aham.
    • Podoba ci się tu.?
    • Tak . A tobie .?
              Też .
Dalej szliśmy w ciszy podziwiając piękne widoki miasta . Gdy doszliśmy do wieży razem z Justinem wyciągnęliśmy nasze telefony i zaczęliśmy robić zdjęcia wieży ;
    Potem usiedliśmy z Justinem na ławce niedaleko wieży Eiffla . I zaczęliśmy rozmawiać .
  • Sandra..
  • Hymm .?
  • Dziekuję .
  • Za co .?
  • Za to że jesteś ….I moge powiedzieć ci wszystko .
  • Oooo nie ma za co ja też tobie dziękuję.
  • Ty mi,? Za co.
  • Za to samo . - gdy to powiedziałam Justin przytulił mnie o matko wtedy poczułam szarańcze , motyle w brzuchu nie wiem co to było. To było takie.... oh nawet nie wiem jak to opisać. Justin po tych wszystkich chwilach spędzonych ze mną stał się bardzo ważną osobą w moim życiu .Jezu nie zapomnę tych słów do końca życia '' Dziekuję - za co . - za to że jesteś . ...'' . Potem siedzieliśmy w ciszy widziałam że Jus chciał coś jeszcze powiedzieć ale się wstrzymywał. Moja ciekawość zżerała mnie , chciałam wiedzieć co chciał powiedzieć ale głupio mi było zapytać. Więc odpuściłam . Oparłam głowę na ramieniu mojego przyjaciela widziałam jak Justin się uśmiechnął jaki on ma uśmiech omomo .*_*więc zrobiłam to samo .
  • Masz śliczny uśmiech – powiedział Bieber,
  • Dziekuję .
  • Idziemy dalej .? - zadał pytanie Biebs
  • Tak .
    Później jeszcze Justin pokazał mi Łuk triumfalny .

      Potem poszliśmy jeszcze do miasta , zaczęło robić się zimno więc postanowiliśmy ze będziemy już wracać do hotelu . 
 ___________________________
Hejka . ;*
Jest rozdział XX
myślę że może być. ;)
Dziękuje za komentarze i  za ponad
2400 wyświetleń.
Kocham was. ♥
To do następnego .
Paaa. ;*                
                                           
    CZYTASZ=KOMENTUJESZ. !!!!

niedziela, 13 października 2013

Rozdział XIX.

Tak – odpowiedziałam .

Justin wziął moje walizki , i zaniósł do bagaznika ja tak samo. Następnie wsiedliśmy do samochodu . Jechaliśmy około 20 minut na lotnistko . Gdy wysiedliśmy kierowca wyciągnął nasze walizki i zaniósł do prywatnego samolotu Biebera . Gdy wsiedliśmy do samolotu Justin przedstawił mnie Bieber Team'owi. . Potem z Justinem poszliśmy oglądać film na laptopie mojego przyjaciela. Zrobiłam się bardzo senna i nawet nie wiem kiedy zasnęłam .

Przebudziłam się po 2 godzinach. Wstałam i przeciągnęłam się parę razy . Następnie poszłam szukać Jusa , w końcu go znalazłam siedział w fotelu i robił coś na swoim Iphonie ;    


Gdy mnie zobaczył uśmiechnął się i powiedział ;
  • Wyspałaś się spiąca królewno.
  • Nom  – odpowiedziałam .
  • Co robisz.? - zadała, pytanie Justinowi
  • Odpisuje beliebers.
  • Aham .
  • To co robimy.? - powiedział Biebs .
  • Nie wiem , za ile będziemy?
  • Godzina.
  • Aaa to nie najgorzej.
  • Pójdziemy wieczorem na spacer. ?
  • Yhym .

    I tak rozmawialiśmy z Justinem praktycznie o wszystkim i niczym . Ta godzina jakoś szybko nam zleciała. Teraz siedzę w swoim hotelowym pokoju , zaraz mam iść z Jusem na próbe . Siedziałam na łożku i pisałam z dziewczynami na facebooku , u nich wszystko dobrze świetnie się bawią . W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi . Wyłaczyła laptopa i poszłam otworzyć , w dzwiach stał Bieber .
  • Gotowa na próbę.
  • Tak .
    Potem wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do areny w której miał dziś wieczorem wystepować Justin . Próba się zaczełam . Bieber świetnie tańczy ;

     


    Byłam pod wrazeniem . Cała próba wyszła bardzo dobrze . Potem pojechaliśmy wszyscy do hotelu , do koncertu zostało jeszcze parę godzin . Postanowiliśmy z Jusem ze pójdziemy na basen . Świetnie się tam bawiliśmy . Po prawie 2 godzinach spędzonych w basenie poszliśmy się szykować do koncertu. Gdy weszłam do mojego hotelowego apartamentu od razu poszłam wziąść prysznic , po kąpieli wysuszyłam włosy i wyprostowałam je. Zrobiłam jeszcze makijaż . I poszłam się ubrać ;
    Potem spakowałam do mojej torebki telefon , portfel itd. Na koniec musnęłam moje usta malinowy błyszczykiem i wyszłam z pokoju. Poszłam pod pokój Jusa zapukałam , po chwili otworzył mi mój przyjaciel , zmierzył mnie wzrokiem i powiedział ;

    • Ładnie wyglądasz , przez ciebie nie będę mógł się skupić na koncercie.-powiedział i zabawnie poruszył swoimi brwiami
    • Debil .- odpowiedziałam .
    • Chodź  idziemy już , bo się spóźnimy.
    • Ok. - odpowiedziałam i razem z Justinem wyszliśmy z hotelu i wsiedliśmy do samochodu . Pojechaliśmy pod arene i weszliśmy do niej tylnym wejściem . Już było słychać piski i krzyki fanów. Jus poszedł do garderoby a ja razem z Alfredem poszliśmy za scenę.

       ___________________
      CZYTASZ=KOMENTUJESZ. !!!!

     

niedziela, 6 października 2013

Rozdział XVIII.

Następnie wsiedliśmy do samochodu Justina i pojechaliśmy do niego. Potem zamówiliśmy pizze i zaczeliśmy sprawdzac różne strony internetowe na laptopie Jusa. Czas minął mi w mgnieniu oka . Musiałam już iść. Ale nie Pan Bieber jak zawsze się uparł ze mnie odwiezie. -,- .
***
Dojeżdżaliśmy już do mojego domu. Jus zaparkował przed bramą.
  • No to jutro do Paryża.? - powiedział Justin
  • Tak.
  • Ciesze się . I nie wierze ze jedziesz ze mną.
  • Too uwierz bo jadę.
  • Nie moge się doczekać.
  • Ja też . Dobra będę już szła . Dzięki za podwózkę.
  • No nie ma za co. To jutro przyjade po ciebie na tą godzine co się umawialiśmy .
  • Okej . To pa – powiedziałam i dałam Jusowi buziaka w policzek na pożegnanie , wzięłam jeszcze torby z zakupami i wyszła z samochodu.

Weszłam do mojego mieszkania , i od razu poszłam na góre do sypialni .Rozpakowałam moje zakupy i poukładałam je na łożko , potem wyjęłam moje walizki i zaczęłam się pakować . Następnie gdy skończyłam poszłam się wykompać. Gdy wyszłam z toalety położyłam się do łóżka , wzięłam mój telefon i zaczęłam sprawadzać facebooka , twittera , instagramy i inne strony.
Nagle dostałam sms'a. ;
Od Justin . ;*
Dobranoc. ;*
Do Justin . ;*
Dobranoc. ;* :))

OOO to był słodki sms .Nawet fajnie ze jade z Justinem w trase. Fajnie.? Sandra to za mało powiedziane. Ohh jak się ciesze. Dobra skończ już i idz spać – pomyślałam i zasnęłam.
***
Rano.


Obudziłam się o 6;00 . Wiem wcześnie jak na mnie ale nie mogłam spać. Byłam
podekscytowana. Wstałam z łóżka i przeciągnęłam się parę razy . Potem zaścieliłam staranie moje łóżko i otworzyłam oko , aby się przewietrzyło. Od razu do mojego pokoju wleciało świeże i cieplutkie powietrze. Co do pogody to wyglądało na to że dzień będzie pogodny. Potem poszłam się wykompać , nalałam do wanny wody i wlałam do niej płynu czekoladowego . Po godzinnej kompieli wyszłam z wanny , owinęłam się ręcznikiem i zaczęłam suszyć moje włosy. Gdy skończyłam , staranie je wyprostowałam , potem zrobiłam makijaż i poszłam się ubrać. Wybrałam ten zestaw ;  
Zeszłam na dół , zrobiłam sobie śniadanie . Gdy zjadłam włozyłma naczynia do zmywarki . Spojrzałam na zegarek była 9'00 . Justin miał po mnie przyjechać na 10;00 . więc została mi jeszcze godzinka. Poszłam na góre i zniosłam moje walizki do przedpokoju. Następnie poszłam do salonu i włączyłam tv. ''Oglądałam'' jakiś serial . Dochodziłam już 10;00 więc wyłączyłam tv i poszłam do przedpokoju , ubrałam buty i popryskałam się perfumami , pomalowałam jeszcze usta błyszczykiem i rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi . Otworzyłam w drzwiach stał Justin.

  • Hej , Gotowa.? - powiedział i dał mi buziak w policzek .
  • Tak.


     CZYTASZ=KOMENTUJESZ. !!!!


sobota, 28 września 2013

Rozdział XVII

Obudził mnie dźwięk mojego budzika . Ugh  pora wstawać – pomyślałam i wstałam z łóżka. Następnie poszłam się wykąpać . Potem wysuszyłam moje włosy i staranie pokręciłam je lokówką efekt był cudowny.*_*.
Potem zajęłam się makijażem .Gdy skończyłam postanowiłam się ubrać . Podeszłam do mojej szafy i kompletnie nie wiedziałam co mam na siebie założyć. Dzisiaj zakończenie roku szkolnego więc muszę jakoś ładnie wyglądać. Po 20 minutach wybierania ciuchów nareszcie wybrałam odpowiedni zestaw ;
Szybko przebrałam się. Następnie podeszłam do mojej toaletki i popryskałam się moimi ulubionymi perfumami. Przejrzałam się jeszcze raz w lustrze . Zeszłam na dół i spojrzałam na zegarek była 9;40 więc pomyślałam ze powinnam już pomału wychodzić. Po 10 minutach drogi weszłam do budynku . Od razu podbiegły do mnie moje przyjaciółki. Przywitałyśmy się i rozmawiałyśmy. Dziewczyny powiedziały mi ze już wszystko wiedzą ze jadę z Justinem w trasę. Skąd wiedziały oczywiście ze od swoich chłopaków czyli najlepszych kumpli Biebera . Potem wszystkie udałyśmy się do swoich klas i spotkałyśmy się na apelu z okazji zakończenia . Boże jakie nudy ciągle siedzieliśmy na krzesełkach i ''słuchaliśmy '' co gada dyrektor. Gdy już każdy dostał swoje świadectwo szkolne , dyrektor kazał całej szkole aby udała się ostatni raz do swoich klas . W klasie pani wychowawczyni życzyła nam miłych i udanych wakacji itd. . Gdy skończyła wszyscy się pożegnaliśmy i wyszliśmy z szkoły. Weszłam do domu i od razu poszłam się przebrać ;
Spojrzałam na zegarek była 12;20. Za 10 min miał przyjechać
 po mnie Biebs ponieważ mieliśmy jechać razem na zakupy. Nalałam sobie szklankę wody i ją wypiłam . Rozległo się pukanie do drzwi poszłam otworzyć . W drzwiach stał Jus. Wyglądał tak ;



Cześć . Gotowa.? - powiedział.

    • Hej . Tak. Możemy już iść. - odpowiedziałam i wyszłam z domu razem z Justinem . Zamknęłam dom na klucz i poszłam za Jusem do jego auta. Jadąc rozmawialśmy . Justin zadawał mi pytania dotyczące dzisiejszego dnia . Gdy dojechaliśmy na miejsce od razu ruszyłam do różnych sklepów z ubraniami .
                                                             ***
      Po 2 godzinnych zakupach chciałam iść do jeszcze jednego ostatniego sklepu , ale Bieber próbował mnie zatrzymać ;
    • No weś masz już tyle tych ciuchów , chodz idziemy coś zjesć albo pojedziemy do mnie i zamówimy pizze .
    • Jus ale tylko pojdziemy do tego sklepu i jedziemy …
    • No ale na pewno nic  już ciekawgo nie znajdziesz Chodz.!
    • No może masz racje.
    • Mam . Idziemy.?

      _______________________

       CZYTASZ = KOMENTUJESZ  .!


     

    sobota, 21 września 2013

    Rozdział XVI.

    • Zgadnij kto to. ?
    • Hymm może Justin Bieber .
    • Hej – powiedział Jus i dał mi buziaka a następnie usiadł koło mnie.
    • Cześć – odpowiedziałam.
    • Przepraszam ze się spóźniłem ale były straszne korki na mieście
    • W porzadku. A więc dlaczego chciałeś się spotkac i nie chciałeś powiedziec mi tego przez telefon.?
    • Boo mam dla ciebie propozycje...
    • Jaką.?
    • Fajnie by było jakbyś się zgodziła …
    • Okej Jus powiesz mi wreście o co chodzi.?
    • Bo wiesz że wyjezdzam w trase...
    • Noo ii.......
    • I chciałbym abyś pojechała razem ze mną.
    • Proszę.
    • No nie wiem Justin.
    • Ale dlaczego.? Przecież Rayan , Konrad Marta i Martyna wyjeżdzają na wakacje ja jade w trase co będziesz tu sama robiła.? Hymm... Ej noo .. PROSZĘ.
    • Ale... - chciałam dokonczyć ale Bieber mi przerwał.
    • Nie ma żadnego ''ale'' tylko powiedz ze się zgadasz okej.
      Znowu chciałam coś powiedziec ale JB mnie wyprzedził.
    • Noo Sandra … zrób to dla mnie dla swojego przyjaciela i pojedz ze mną w trasę . Proszę.
    • Nie daj się więcej prosić.
    • No dobrze pojade z tobą. - powiedziałmm a Jus w tym czasie mn przytulił.
    • No to super.!
    • Chodz – powiedział Justin i wstał.
    • Gdzie.?
    • Mam ochote na lody.
      Następnie poszliśmy do lodziarni ja zamówiłam sorbet owocowy a Justin jagodowy .Mmmm pycha. Siedzielismy i rozmawialismy.
    • To kiedy wyjeżdżamy – zapytałam.
    • Jeden dzień po zakończeniu .
    • Oo to tak samo jak Marta, Martyna Rayan i Konrad.
    • Nom. Na którą jutro masz zakończenie.
    • Na 10
    • muszę jutro iśc jeszcze na zakupy.
    • Ide z tobą..
    • Jak chcesz hehe..
    • Heehehe . To o której mam jutro po cb przyjechać.
    • O 12;30
    • Jedziemy w trase na 1 miesiąc.?
    • Tak.
    • Gdzie.?
    • Dokładnie nie pamietam , a nie che cie kłamać. Wyśle ci rozkład na fb.
    • Spoko. Jutro tez jedziesz do studia.?
    • Nie jutro mam wolne .
    • Aha.
    • Idziemy do mnie.?- zadał pytanie Jus.
    • Nom. Wyszliśmy z lodziarni i szlismy spacerkiem do domu mojego przyjaciela oczywiście po drodze śmiejąc się i wygłupiając. W pewnym momencie spotkaliśmy fanki Justina .Bieber porobił sobie z nimi zdjecia a potem dał autografy. Gdy na nie patrzałam już wyobrazałam sobie arene piszczacych i płaczących belieber. Oh Justin ma najwspanialszych fanów na swiecie wspierają go , kochaja są przy nim zawsze. Gdy skończył robic zdjecia i rozdawac autografy szlismy dalej do jego domu.
    • Masz najlepszycz fanów na świecie.

    • Wiem .. Są …............ oh nawet nie ma słow zeby to określić. Tylko nie raz chciałbym mieć normalne życie albo przynajmiej jedeń dzień lub parę godzin żeby normalnie żyć. Wyjśc na miasto bez ochroniazy , pojeżdzić na desce lub po prostu porobić coś zwykłego ja zwyczjny nastolatek. Ale niestety nie mogę bo wszedzie czekają na mnie tysiące fanów albo wszedzie są paparazzi . Chciałbym uszczęśliwić każdą z moich fanek ale niestety nie mogę.
    • Rozumiem cię to nie jest wcale takie proste gdy ma się 45 milionów fanów.
    • No nie jest.
      Po jakiś pieciu minutach drogi byliśmy już w domu. Teraz pływaliśmy w basenie u Justina . Ten debil wrzucił mnie do basenu. -,-. Po dwu godzinnej kopieli wyszliśmy z basenu. Jus dał mi swoją koszulke i dresy abym mogła się przebrać bo moje ciuchy były  całe mokre ;/ . Gdy byliśmy już przebrani zaczelismy oglądac tv. Byłam już zmeczona więc postanowiłam ze pojde już do domu. Justin odprowadził mnie do prawie mojego domu..
    • Dziekuję za ciuchy. To do jutra.
    • Nie ma za co - odpowiedział Bieber . A ja pocałowałam go w policzek na pożegnanie.Weszłam do domu i od razu poszłam się wykąpac . Nalałam całą wanne wody i wlałam do niej jeszcze mojego ulubionego truskawkowego płynu do kapieli. Wyszłam po godzinie i od razu poszłam spać. 

      _____________________________
      Cześć . ♥ 
      Mam nadzieje ze rozdział 
      sie spodoba. :) 
      To do nastepnego. ^.^

          KOMENTUJCIE.!!!

    sobota, 14 września 2013

    Rozdział XV.

    Odpisałam Justinowi ;
    ;(
    Powoli zaczełam zasypiać ale usłyszłam ze znowu dostałam sms .
    Od Justin ;*
    I co zasypiasz.? ;*
    Na co mu odpisałam ; No .:) A ty.? ;**
    Chwile poźniej dostałam odpowiedz ;
    Nie ja nie .;cc . No to nie przeszkadzam . Śpij dobrze .^^ Dobranoc. ;* Popiszemy jutro.?
    Odpisałam ;
    Dobranoc. ;* Tak.;)
    Po tym jak wysłałm tego sms'a nie dostałam już żadnej odpowiedzi .Przewróciłam się na bok i zasnęłam .
    ***
    Rano .


    Obudził mnie dzwięk mojego budzika . Wstałam z łózka i poszłam wziąć prysznic. Następnie ubrałam się ;
    Potem zrobiłam makijaz i pokręciłam moje włosy. Byłam już prawie gotowa do wyjścia. Zażuciłam na ramię moją torebkę , popryskałam się moimi ulubionymi perfumami i wyszłam z domu . Szłam do szkoły i rozmyślałam o wakacjach . Oh to już jutro koniec roku. .Nie moge się doczekac. !!. Po około 10 minutach byłam już na miejscu. Weszłam do budynku i od razu podeszłam do moich przyjaciółek które stały przy oknie i rozmawiały.

    • Hej – powiedziałam i podeszłam do nich. Następnie przwitałam się z nimi buziakiem .
    • Cześć – odpowiedziały równo.
    • O matko jak dawno cie nie widziałyśmy – powiedziała Marta.
    • No to chyba ja was dawno nie widziałam heheh.. Opowidajcie co tam u was.?
    • Hymmm a więc ja z Rayanem wyjezdzamy na wakcje.
    • Ooo to świetnie.
    • My też wyjezdzamy – powiedziała Marta.
    • No to super. Kiedy wyjeżdzacie.?
    • Jedeń dzień po zakończeniu – odp Martyna.
    • Ahamm a ty Marta.?
    • Tez.
    • Yhym . Później poplotkowałyśmy jeszce troche. Zadzwonił dzwonek na lekcje. Usiedliśmy w ławkach nauczycielka powiedziała na m abysmy robili to co chcemy . Ja siedziałam i rozmawiałam z Martyną. W pewnym momencie usłyszałam dźwięk który oznaczał ze dostałam sms'a. Wyciągnełam telefon z torebki i przejechałam palcem po ekranie w celu odblokowania go . Na ekranie ukazał się napis 1 nowa wiadomośc od Justin. ;*.
      Hej.;*
      Do Justin .;*
      Siemka.;*
      Od Justin.;*
      Co tam. ?
      Do Justin.;*
      Siedze na lekcji i nic nie robie. ! Nudzi mi się . ;cc
      A tam.?
      Od Justin. ;*
      Jestem w studiu akurat mam dłuższą przerwe .;)) ;*
      Do Justin.;*
      Aham .. ;*
      Pisząc sms'y ciągle rozmawiałam z moja przyjaciółka.
      Od Justin ;*
      Możemy się dzisiaj spotkac.? ;D
      Do Justin ;*
      Ok. ! Gdzie.?
      Od Justin. ;*
      Na plaży tam gdzie zawsze .O 15 wcześniej nie dam rady. ;(
      Do Justin.;*
      Okej. ;)
      Od Justin.;*
      Dobra to do 15 .;*
      Do Justin.;*
      Paaa.. ;*

    Reszta dnia w szkole spedziłam tak jak przewidywałam. Na lekcjach siedzieliśmy i robiliśmy co chcemy. Na przerwach rozmawiałam z Martą i Martyną . Do domu mogliśmy iść 2 godziny wczesniej. Teraz siedze na kanapie w salonie i przeglądam rożne stronki internetowe. Dochodziła godzina 15;00. Więc wyłączyłam laptopa i wyszłam z domu.Szłam sobie spacerkiem. Gdy weszłam na plaze zdjełam moje buty i wziełam je w rekę. Szłam jeszcze kawałek po rozgrzanym piasku az wkoncu doszłam do ''naszego''miejsca.Justina jeszcze nie było. Więc usiadłam na piasku i patrzałam na piękne morze. Spojrzałam na mój telefon była 15;10. Zdziwiło mnie to że Biebera jeszce nie ma . Ale nie dziwie mu się może musiał zostać dłuzej w studiu . Nagle ktoś zakrył mi oczy i powiedział ;
    - Zgadnij kto to.?

    _____________________
    Cześć.♥ 
    Jak sie podoba rozdział.?
    Rozdziały miały być dodawane dwa 
    razy w tygodniu ale niestety bn dodawała tylko
    raz PRZEPRASZAM WAS ale nie dam rady 
    dodawać czesciej szkoła itd ;c . Mysle że mnie zrozumiecie. :)
    KOCHAM WAS , <333
    To do następnego. ! :)
    Paa. ;** 

                                
                   CZYTASZ = KOMENTUJESZ  .!